PRAWO REZONANSU…
Kto chce czytać w przyszłości,
musi poznać przeszłość.
ANDRÉ MALRAUX
Wielu ludzi uważa, że przeszłości nie da się zmienić, ale przyszłość tak.
Jednak nasza przyszłość ma swoje korzenie w dużej części w naszej przeszłości. Zatem byłoby dobrze, gdybyśmy mogli przynajmniej choć trochę wpływać na naszą przeszłość.
Fizycy kwantowi mówią, że możemy, udowadniając to w bardzo spektakularny sposób. Te nowe odkrycia przedstawię z pewnością w przyszłej książce, ale w tym miejscu muszę zwrócić uwagę na pewien ich aspekt.W gruncie rzeczy od dawna wiemy, jak zmieniać naszą przeszłość i budować z niej nową, przyjazną nam przyszłość. Ściślej mówiąc – ciągle to robimy.
Niestety, zmieniamy naszą przeszłość najczęściej na naszą niekorzyść i wpływamy przez to negatywnie także na naszą przyszłość.
Jak to możliwe?
Wiemy wszyscy, że prawda absolutna nie istnieje.
Istnieje tylko prawda subiektywna.
Każdy z nas zachowa w pamięci to samo zdarzenie zupełnie inaczej.
Napoleon Bonaparte powiedział kiedyś: „Historia jest kłamstwem, na które godzi się większość ludzi”.
Zatem nasze doświadczenie polega na takim postrzeganiu przeszłości, na które zgodziliśmy się sami.
Nie musi ono odpowiadać rzeczywistej prawdzie.
Często jakieś sceny wyglądały tak tylko w naszej wyobraźni, ponieważ tak je subiektywnie odebraliśmy. Może czuliśmy się wtedy, w przeszłości, zranieni, poniżeni lub odrzuceni i przez pryzmat takich odczuć ocenialiśmy wszystko w ten sposób.
Kto pisze pamiętniki, może prześledzić zmienne podejście do takich doświadczeń, bowiem sama pamięć o zdarzeniach zmienia się, kiedy je spisujemy.
Czasami się je upiększa lub chce się je inaczej widzieć, niż one naprawdę wyglądały.
Pamięć zmienia się także,jeśli o jakimś zdarzeniu wciąż na nowo opowiadamy. Z dnia na dzień ma ono nieco inne zabarwienie. Staje się piękniejsze, bardziej kolorowe. Dodajemy zdania, które rzekomo wypowiedzieliśmy, wplatamy w opowieść mądre argumenty lub czyny i stajemy się coraz bardziej małymi bohaterami albo też przedstawiamy w negatywnym świetle to, co nam się przytrafiło, dramatyzujemy jeszcze bardziej.
Nieświadomie więc już teraz zmieniamy codziennie naszą przeszłość, osobistą historię, ponieważ z czasem zaczynamy wierzyć własnym słowom i naszej wersji zdarzenia.
Ze zmienioną formą wspomnienia identyfikujemy się dzisiaj i rezonujemy z nią. Przyjmujemy ją i czynimy z niej własną prawdę. To skądinąd całkiem ludzkie zachowanie jest bardzo ważne dla naszej przyszłości.
John Wheeler, fizyk z Princeton i kolega Alberta Einsteina, stwierdził, że już przez samą obserwację rzeczy oddziałujemy na ich zachowanie, zmieniając je. Doszedł do wniosku, że czysta obserwacja jest procesem twórczym.
Nic dziwnego! Na temat wszystkiego, co obserwujemy,mamy już wcześniej z góry przyjęte, wyrobione zdanie lub przekonanie. Oceniamy. I samo to ocenianie wystarczy, by stworzyć pola rezonansowe, przez które łączymy się ze światem.
Kiedy przyglądamy się naszemu życiu, naszym osiągnięciom i karierze, naszym sukcesom i klęskom, naszym związkom i relacjom,naszemu dobrobytowi lub biedzie, wtedy po pierwsze – patrzymy w lustro naszych przekonań, z którymi zbudowaliśmy to wszystko w przeszłości, a po drugie –stwarzamy jednocześnie nowe przekonania w zależności od tego, jak oceniamy i osądzamy minione.
Przyglądając się przeszłości,zmieniamy naszą przyszłość.
Oczywiście ten twórczy proces moglibyśmy wykorzystać świadomie, odtwarzając w inny sposób przeszłość lub inaczej mówiąc, transformując w myślach to, co minione.
Moglibyśmy np. świadomie rozpamiętywać mocne strony danej sytuacji.
Czego się z niej nauczyliśmy?Jak silni z niej wyszliśmy? Doczego nas to doprowadziło? Czy moglibyśmy dziś wieść takie życie, jakie prowadzimy, gdyby wówczas wszystko potoczyło się inaczej? Mielibyśmy dziś tę siłę lub umiejętność radzenia sobie?
Dzięki kryzysom i dramatom, które pokonaliśmy, staliśmy się kimś wspaniałym, kim dziś jesteśmy. To minione dramaty lub klęski często otwierały nam oczy, prowadziły nas tam, skąd mogliśmy ruszyć dalej dzielni i odważni.
Nie ma życia bez niepowodzeń. Życie bezproblemów lub trudności istnieje tylko w naszym roszczeniowym myśleniu.
Życie stawia przed nami wiele przeszkód.
Ale one nie są niczym negatywnym, nawet wówczas kiedy skłonni jesteśmy tak je widzieć.
Przeszkody pomagają nam stać się silniejszymi i odważniejszymi.
Tylko ten, kto rozwiązał
wiele problemów i kryzysów w swoim życiu, może stanąć przed nowymi wyzwaniami, pewnie, spokojnie i z łatwością je przezwyciężyć.
Z miłością Tereska 💚
Opracowanie J.A.S.
Źródło PRAWO REZONANSU