Z mentalną dietą Neville’a Goddarda wystarczy zaledwie tydzień, abyś odmienił swoje życie na zawsze. Wiem, że proszę o dużo… bo aż o tydzień twojego życia. Ale oferuję ci w zamian dużo więcej, albowiem prawdziwą korzyścią z tego ćwiczenia jest to, że przygotujesz swoją podświadomość, aby przyciągała ona właśnie taką rzeczywistość, jakiej pragniesz. Jeśli mi zaufasz, ten tydzień to będzie punkt zwrotny twojego życia. Nie oznacza to, że będziesz lepiej radzić sobie z trudnościami, ale że owe trudności całkowicie znikną.
Jak często zdarza ci się rozmawiać samemu ze sobą? Jeśli pokłóciłeś się z kimś, czy odtwarzasz w myślach całą rozmowę jeszcze raz i jeszcze raz w nieskończoność? Czy prowadzisz wewnętrzne dialogi na temat swojej samooceny, kariery, zdrowia, finansów lub czegokolwiek innego? Oczywiście że tak. Przecież robią to wszyscy i nie ma w tym nic złego… Samo toczenie wewnętrznych dialogów czy monilogów nie jest problemem. Problemem jest to, co mówisz do siebie.
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że wewnętrzne rozmowy, które prowadzimy sami ze sobą tworzą naszą rzeczywistość i nasze życie? Twoje ciało jest tym, co jesz. A twoja dusza jest tym, co myślisz. To, o czym myślisz, ma potencjał, by tworzyć twoją rzeczywistość. Myśl ma moc twórczą. To myśli, które pozwalasz sobie myśleć i sprawy którymi pozwalasz zaprzątać sobie głowę, to one czynią twoje życie takim, jakim jest. Im częściej się powtarzają, tym są silniejsze. Wszystko w twoim dzisiejszym życiu, zdrowie czy choroba, bogactwo czy ubóstwo, miłość czy samotność… wszystko to jest całkowicie uwarunkowane myślami i uczuciami jakimi zajmowałeś się w przeszłości, twoim rutynowym sposobem myślenia. I to, co przydarzy ci się jutro czy za tydzień, czy w przyszłym roku będzie całkowicie uzależnione od myśli i uczuć, którymi zajmiesz się teraz.
Chcesz przyciągnąć miłość, a zamiast tego ją odstraszasz? Martwisz się o swoje zdrowie i chorujesz jeszcze bardziej? Nie śpisz w nocy bo myślisz jak odnieść sukces w pracy, a zamiast tego dostajesz wymówienie? A może doświadczyłeś w swoim życiu jakichś innych powtarzających się niepowodzeń? To oznacza, że dieta mentalna Neville’a Goddarda jest właśnie dla ciebie! Wśród jej propagatorów byli również inni autorzy amerykańskiej New Thought np. Emmet Fox i Dr Joseph Murphy.
Dieta mentalna w praktyce to unikanie negatywnych myśli, negatywnych ludzi, negatywnych wiadomości i wszystkiego, co negatywnie wpływa na nasze samopoczucie. Założeniem jest teza, że wszechświat podsłuchuje twoje rozmowy z samym sobą i na ich podstawie tworzy twoją rzeczywistość. Jeśli więc chcesz stworzyć udany związek i słuchasz smutnych piosenek miłosnych, to natychmiast przestań to robić! Może to wpłynąć na twoją podświadomość i stworzyć rzeczywistość, której nie chcesz. Jeśli pokłóciłeś się ze swoim partnerem, to nie kontynuuj tej sprzeczki w swojej głowie bo to jeszcze bardziej pogorszy wasze relacje. Możesz jednak nadać jej pozytywny charakter w swoich myślach.
Wszystko jest przejawem mentalnych rozmów, które toczą się w nas bez naszej świadomości. Ale jako istoty cywilizowane musimy być ich świadomi i działać w określonym celu. (Neville Goddard)
Rozmawianie ze sobą jest nawykiem, na który wszyscy się oddają. Nie mogliśmy przestać mówić do siebie bardziej, niż moglibyśmy przestać jeść i pić. Wszystko, co możemy zrobić, to kontrolować naturę i kierunek naszych wewnętrznych rozmów. (Neville Goddard)
Co właściwie oznacza negatywne myślenie? Negatywna myśl to jakakolwiek myśl będąca przejawem pesymizmu, rozczarowania, krytycyzmu, złośliwości, zazdrości czy potępienia, jakakolwiek myśl o wypadku lub chorobie, każda myśl, która nie jest pozytywna i budująca. Nie myśl o tym za dużo. Twoje serce samo rozpozna, która myśl jest negatywna, a która pozytywna. Złe myśli będą do ciebie napływały zewsząd, ze skrzynki mailowej, z listów, z gazet i z telewizora, z podświadomości zbiorowej. Będą je wywoływać inni ludzie i zdarzenia. Ale to wszystko nie ma znaczenia, jeśli tylko nie poświęcisz im swojej uwagi i nie zaczniesz nad nimi rozmyślać. Jeżeli nie będziesz ich rozważać w swoim własnym umyśle to w rzeczywistości to właśnie te rzeczy dostarczą ci dyscypliny, która przemieni cię podczas tego epokowego tygodnia. Kontrola myśli jest najbardziej ekscytującym hobby, a rzeczy, których nauczysz się o sobie samym, zadziwią cię.
Ćwiczenie polega na tym, abyś nie rozważał i nie rozmyślał nad negatywnymi sprawami. Przez siedem dni masz nie pozwolić sobie zająć się choćby na chwilę, jakąkolwiek negatywną myślą. Musisz obserwować siebie przez cały tydzień jak kot obserwuje mysz i pod żadnym pozorem nie możesz pozwolić sobie zająć się jakąkolwiek myślą, która nie jest pozytywna, budująca, optymistyczna i życzliwa. Kontrola ta będzie bardzo wyczerpująca, ale zapewniam cię, że da się to zrobić. Potrzebny nam będzie dziennik, w którym będziemy zapisywać nasze nawyki i śledzić swoje negatywne wewnętrzne rozmowy.
Zachowaj czujność podczas tego ćwiczenia, ponieważ negatywne myśli, które powtarzałeś przez tygodnie, miesiące lub nawet lata, same nie znikną. Wymaga to odwrócenia uwagi i przerwania cyklu negatywnego myślenia. Ten proces nazywa się w psychologii defuzją poznawczą, która jest praktyką ACT (Akceptacji i Zaangażowania), mającą na celu uwolnienie umysłu od trudnych myśli.
Jeśli wytrwasz w diecie tylko dwa lub trzy dni i z jakiegoś powodu załamiesz się, wtedy porzuć całą sprawę na kilka dni, a następnie zacznij od początku. Nie możesz wskakiwać i wyskakiwać z diety. Jeżeli zdarzy się poślizgnięcie, musisz zaprzestać diety całkowicie i rozpocząć ją od nowa.
Wiele osób uważa, że wystarczy stale podejmować próbę kontroli swoich myśli. W rzeczywistości taki sposób prowadzi do nikąd. Z powodu bliskości strumienia myśli, a także nieustannych i różnorodnych wpływów z zewnątrz, ludzie idący tą drogą nie posuwają się zbyt daleko. Twoją jedyną szansą jest zdecydowane wytworzenie nowego nawyku myślowego, który wesprze cię gdy jesteś zajęty oraz pomoże wtedy, gdy świadomie jesteś pochłonięty innymi sprawami. Ten nowy nawyk myślowy zdecydowanie musi zostać nabyty, a jego podwaliny można wznieść w kilka dni. Nie chodzi tu o sporadyczną kontrolę myśli lecz o utrwalony nawyk nowego myślenia. Tylko wówczas masz szansę powodzenia.
Praktyczna trudność w zastosowaniu diety mentalnej wynika z faktu, że nasze myśli są nam tak bliskie, iż trudno jest stanąć z boku i spojrzeć na nie obiektywnie, szczególnie jeśli nie ma się w tym wprawy. Jednak jeśli chcesz być szczęśliwy, musisz natychmiast rozpocząć wyrabianie w sobie nawyku wyboru i kontroli myśli. Będzie to niezwykle trudne przez pierwsze dni. Wielu ludzi po rozpoczęciu diety mentalnej zauważa, że nagle jakby wszystko w ich życiu zaczyna się walić. Niech cię to nie przestraszy i nie zniechęci. Nie pozwól żeby te wstrząsy załamały twoją dietę. Przetrwaj to. A zobaczysz, jak wkrótce niebo nad tobą samo zacznie się rozjaśniać…
Na różnych „nevillowych” forach internetowych oraz tutorialach na YT możecie dowiedzieć się, że manifestowanie sytuacji szkodliwych dla innych jest jak najbardziej w porządku, albowiem to ty jesteś bogiem w swojej rzeczywistości i kreujesz swoje życie tak jak chcesz. Zgadza się, jesteś bogiem w swojej rzeczywistości. Nie w cudzej. I nie, nie jest w porządku manifestowanie np. żeby jakiś mężczyzna zostawił swoją żonę w ciąży bo ty masz kaprys połączyć swoje życie z nim. Zamiast usprawiedliwiać swoje zachowanie jakimiś mżonkami, że oni i tak nie są pewnie razem szczęśliwi, a ty w zasadzie robisz tej kobiecie tylko przysługę bo dzięki tobie zyskuje ona szansę poznać kogoś lepszego… może lepiej użyj swojej mocy manifestacji aby uwolnić się od swojego chorego przywiązania do tego mężczyzny i poszukać lepszej miłości ale dla siebie samej. Zrozum, że nie każda zachcianka musi być manifestowana. I błagam, nie tłumacz jej miłością. Kto kocha prawdziwie, ten pozwala odejść, a nie manipuluje i zniewala.
Jestem już w tym wieku, że mam odwagę bycia nielubianą i nie przejmuję się tym, że zdecydowana większość ludzi się ze mną nie zgadza. Wiek dojrzały ma też ten przywilej, że nie ulega już się tak łatwo autorytetom więc dla mnie dzieła Goddarda nie są kolejną świętą Księgą, którą należy bezkrytycznie i bezrefleksyjnie przyjmować. Co więcej, powiem nawet, że cały ten kult Goddarda, który zakłada jedyną słuszną interpretację jego dzieł, jest sprzeczny z jego nauczaniem. Sam Goddard bardzo często powoływał się na biblijne prawo moralne „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, tak i wy im czyńcie. Oto Prawo i prorocy” (Mt 7,12). I w tym momencie w zasadzie wszystko powinno być już jasne. Mimo to jednak takie nie jest…
Emmet Fox nauczał, że musimy się nauczyć jak wybierać przedmiot swoich rozmyślań w każdym momencie, oraz nastrój który nadaje mu barwę. Pewnie właśnie się dowiedziałeś, że jesteś w stanie wybierać swoje nastroje. Ale tak właśnie jest! Nastroje natomiast wytwarzają specyficzne usposobienie osoby, i to owo usposobienie właśnie kreuje lub rujnuje szczęście człowieka. Nie możesz być zdrowy, bogaty, kochany i szczęśliwy, jeżeli masz złe usposobienie, jesteś opryskliwy, cyniczny, przybity, pyszny, arogancki, zalękniony… Jeśli nie będziesz kultywować w sobie dobrego usposobienia, zapomnij że przytrafi ci się coś dobrego od życia. Ale to również nie przekonuje „nevillowców”. Nie szkodzi.
Zastanawiałam się kiedyś, co by było gdyby prawo przyciągania znali i umieli stosować wszyscy. Każdy dyktator mógłby zamanifestować swoje najkoszmarniejsze pomysły na zniszczenie całych narodów. Ale na straży prawa przyciągania stoi właśnie prawo moralne. Nie sposób go obejść. Jeśli więc jesteś samolubną egoistką, która manifestuje cudzą krzywdę, prawo dla ciebie nie będzie pracować. To dlatego w 5D wszystko manifestuje się szybciej i łatwiej. Bo istoty niskowibrujące nie mają tam wstępu.
Jeśli wciąż uważasz, że nie robisz nikomu krzywdy manifestując rozpad jego związku, koniec rodziny, a może nawet poronienie, jeśli wciąż uważasz, że ty tylko wybierasz optymalnie pozytywny dla ciebie wariant rzeczywistości, co byś powiedziała, gdyby inni teraz zaczęli manifestować, że chcą twój dom, twoją posadę, twojego męża? Czasami wystarczy zmienić perspektywę, żeby obudzić w sobie empatię.
Oczywiście każda próba oceny, czy coś jest dobre czy złe to tylko subiektywny punkt widzenia. To, co jest dobre dla jednych może być jednocześnie złe dla innych. Słuchajcie swoich serc. Życzę wam kochani czystych intencji i spełnionych manifestacji.
