To właśnie jest klucz 🗝 do tego spełnienia marzeń. Intencja z serca, nie z umysłu i odpuszczenie tego, nie przywiązywanie się i nie oczekiwanie, kiedy??? Tylko w zaufaniu, wierze i odpuszczeniu przychodzi do ciebie ten kawałek błękitnego nieba i raj….dziwne uczucie, kiedy robisz coś i nie naciskasz, bo wiesz, że to już masz.
Jest wiele technik, które pomagają w tym by nasze nieba i raj , były w naszym zasięgu.
Jeśli, nie odpuścisz, dojdziesz do miejsca gdzie za zakrętem, będzie tłum, a wśród tych wszystkich ludzi będziesz i ty z zażaleniem na brak nieba i raju.
Krzyczysz głośno…. Przecież ciągle się modliłem, myślałem, prosiłem, błagałem a dostał sąsiad,który nawet nie wie co to błaganie.
Różnica jest w odpuszczeniu, on uwierzył, poprosił i nie oczekiwał, działał i dostał, ty nie uwierzyłeś, prosiłeś, bo nie wierzyłeś, to i nie masz.
To takie proste, by intencja z serca nie z umysłu płynęła.
Proste, ale często trudne do zrozumienia.
Rób więc, to wszystko co jest możliwe, a to na co nie masz wpływu ODPUŚĆ.
Jeśli, więc to o co prosisz jest ogromne, rób to co możesz, a resztę zostaw Bogu, to jego w tym głowa, byście i ty i on robili swoje…. TO ODPUSZCZENIE…. Każdy robi to co może.
To tak jak z powiedzeniem, że umieramy za grzechy, lub, że Bóg Cię pokarał.
Bóg jest miłością i nikogo nie karze, a umiera tylko ciało, wtedy kiedy jesteśmy gotowi zmienić formę i stan. Dusza jest nieśmiertelną i tak zaczynasz znowu wędrówkę po swoje niebo.