„Istnieje tylko jedno dobro – WIEDZA, oraz tylko jedno zło – IGNOROWANIE WIEDZY”. -Sokrates
Ostatnio coś wszyscy, którzy się ze mną stykają gubią coś….
A ja się śmieję i mówię a ja znajduję Jak to znajdujesz pytają….
Normalnie odpowiadam, ale zaraz myślę sobie…
Hmmmmm no tak normalnie to jest dla mnie, ale niekoniecznie dla innych.
Bo czy normalnym jest znaleźć tydzień po tygodniu, dwa baaardzo drogie męskie rowery sportowe…. No nie wiem, ale to nie było w dzikiej głuszy jeden porzucony przy ogrodzeniu a drugi ktoś zatopił w moim kaczym dołku…. Kochani MISTRZ pisze tak…
„Człowiek, który jest ciągle świadomy, człowiek, który jest w pełni obecny w każdej chwili, to jest mistrz” – Anthony de Mello
Wrócę do początku 2020 roku, kiedy pojawia się we mnie zupełnie spontanicznie, taka myśl….
Poczułam to na tamten moment całym SERCEM …
Nie będę już robić żadnych kursów, żadnych warsztatów na żywo… NIC….
i WYPŁYNĘŁY z serca takie słowa…
Mam dość wiedzy i jestem sama dla siebie MISTRZEM .
To zdanie nie przysporzyło mi chyba w pewnych kręgach przyjaciół ,bo ich ubyło, ale to najmniej istotne. Jeśli ktoś chciał to obrabiać, to i swoją teorię spiskową sobie dorobił, miał prawo . Obiecałam to sobie,a mój umysł nadpisał nową myśl …
w miejsce starej pod nazwą „kursowanie”….
Tereska nie robi żadnych kursów więcej.Ale kiedy właśnie straciłam na krótką chwilę moją uważność i miałam ochotę na nowy kurs, umysł krzyczał bardzo głośno na mnie. Kurs nie doszedł do skutku, ale gdy właśnie UWAŻNIE, zakotwiczyłam się na powrót bardzo szybko w chwili obecnej, w moim TERAZ, zauważyłam jak bardzo pomógł mi w tym mój umysł, z którym mam od pewnego czasu piękną i klarowną umowę współpracy. Przypomniał mi, że chciałam zdradzić samą siebie i sięgnąć na powrót po autopilota. W rezultacie wszystko poszło z serca Dlaczego o tym mówię, bo bardzo szybko moi kochani, można wskoczyć znowu w tę koleinę, z której wyskoczyliśmy, jak z błota…miękką jeszcze, ale nie zawsze dość stabilną i twardą. I to też jest pewne doświadczenie i wszystko jest ok. To piękna rzecz świadomość,poprzez uważność każdej minuty swojego TERAZ i porządne zakotwiczenie się w nim. A trening UWAŻNOŚCI, prowadzi do tego, że więcej ZAUWAŻAMY. Takie SPROWADZANIE, właśnie sprowadzanie ŚWIADOMOŚCI do chwili obecnej to UWAŻNOŚĆ…taki przytomny mindfulness. Czyli inaczej pełne, przeżyte, doświadczone, świadome, zaangażowane życie…
TOTALNIE UWAŻNE ŻYCIE.
Ja na przykład jeśli wychodzę w plener, nawet blisko nad moją ukochaną rzeczkę, to TOTALNIE się nie spieszę, zauważam TERAZ tyle rzeczy, które kiedyś mnie nie obchodziły, nudziły… Kto choć raz robił coś totalnie, zrozumie. TOTALNIE coś robić to droga do naszej życiowej pełni…..homeostazy, bo wszystko jest ważne tak samo. Nie mniej czy więcej… TAK Samo, bo nie ma czynności mniej lub bardziej WAŻNYCH. W uważności najistotniejszy jest ten moment, który właśnie przeżywamy…TU, TERAZ w TEJ CHWILI gdy do WAS piszę. To poczucie pełni i świadomego kreowania i przeżywania tej chwili. To niewątpliwie jest swego rodzaju klucz do zrozumienia świadomości…. Wyczulenie się na to co pozornie jest nieistotne, ale tylko pozornie, bo wszystko ma tę samą ważność… WAGĘ. Jest taka buddyjska przypowieść o wadze, niby nieistotnych rzeczy i o uważności tak istotnej w świadomości. Otóż jeden ze słynnych mistrzów zen odesłał swojego ucznia z przysłowiowym kwitkiem, gdy przyszedł do niego po nauki. Tego dnia mocno padał deszcz. Mistrz po powitaniu zapytał się ucznia: „Po której stronie butów zostawiłeś parasol?”. Uczeń pomyślał i ABSOLUTNIE nie mógł sobie przypomnieć. Mamrocząc pod nosem, jakie to ma znaczenie, skoro przyszedł po nauki świadomości i co to ma do rzeczy, usłyszał słowa MISTRZA
„Idź i medytuj jeszcze siedem lat”
To praktyka uważności pomoże mu uczynić z siebie mistrza i nie ma żadnego znaczenia, czy rzeczy , na które zwrócimy swoją uwagę, są błahe czy może ISTOTNE według naszej oceny. Dlatego trzeba praktykować, czasem latami tę przytomność umysłu. Jeśli, jeszcze zdarza mi się się, że czegoś szukam, to przytomnie, przestaję i właśnie wtedy wszystko znajduję . Robię z pewnych rzeczy prawie medytację, gdy na przykład porządkuję szafy, to normalka, że zmienia się miejsce innych rzeczy , które zostają. Robię to bardzo świadomie i bez pośpiechu i ZAUWAŻAM, gdzie wszystko kładę i…. Eureka działa bez zarzutu Tak samo jest z każdym innym poszukiwaniem kochani, z ABSOLUTNIE każdym. Jak patrzę na moich znajomych, tych z realu i Facebooka, to czasem nasuwa mi się taka myśl, gdzie oni tak pędzą i mam odczucie, że jakby ciągle i w zasadzie nieustannie poszukiwali tego świętego Graala, tyle, że nie znajdują, bo szukają wciąż na zewnątrz. W tym miejscu, trzeba zrobić taką stop klatkę i…. najlepiej przeprogramować swoją nawigację. Często, a może nawet najczęściej, bo chyba najprościej dla niektórych, jest szukanie na przykład kolejnego nowego 100 już kursu, bo wszystkie inne i poznane techniki nie zadziałały. Często przychodzą ludzie po taką właśnie pomoc, ale zdarza mi się, że przychodzą nie po pomoc, ale PO – MOC. Moją lub innych ale PO-MOC, pisałam już o tym jakiś czas temu. Zdarzyło mi się to nie raz i teraz też ostatnio miałam taki przypadek. Mnogość książek, kursów, mentorów i mistrzów jest ogromna, tak samo jak wachlarz przeróżnych technik począwszy od kwantowych, theta , ezoterycznych, duchowych po hipnozę, yogę, zdrowe a może tylko modne detoxy…. Etc…. I każdy chce szybko PayPal zapłacić i nawet nie wiem czy dogłębnie się zastanawia, czy i co jest mu potrzebne. Często nie, bo ktoś coś u kogoś zrobił to dlaczego nie ja…zazdraszczam to też modne ostatnio stwierdzenie .I tak się kręci dalej spirala twojej niskiej wartości, a miała być spirala miłości. Bo tak naprawdę takie szukanie tego Graala, BEZKRYTYCZNIE na zewnątrz o tym świadczy, jak i również o tym, że nie kochasz SIEBIE ZUPEŁNIE. A prawda jest taka, że…
Świętego Graala nie znajdziesz na zewnątrz, bo nic nie istnieje obok Ciebie a tylko w Tobie.
Za to. będziesz się coraz bardziej zapętlać w szukaniu i znowu znajdziesz coś nowego na rynku. Już twój umysł się o to postara, żeby przyszło to co odciągnie Cię od tego, byś zbliżył się do świadomości. Zgubił swoją uważność i mniej zauważał i doskonalił to co tak naprawdę jest już doskonałe i zawsze było. To znowu przytrzyma Cię na kolejny okres czasu w czarnej dooopie. Umysł jako doskonały aktor chełpi się tym, że umie się sobą dobrze zająć i zaopiekować, ale niekoniecznie musi być to dobre rozwiązanie dla CIEBIE. Ważne jest, żeby zauważyć kiedy i gdzie szukasz tej pomocy, jeśli to możliwe medytuj i poszukaj jej wewnątrz. Ona tam jest, zawsze gdy pytasz, dostajesz informacje zwrotne, ale jak nie zwalniasz tempa poszukiwań, to ją po prostu przegapiasz i tyle. Prawda, że wszystko proste i oczywiste… To dlaczego słyszę tyle tych…. A bo ja już taki lub taka jestem, albo ja tak już mam od dziecka , ja nie jestem w stanie się uwolnić…. To destrukcyjne to umysł, a ty stałeś się swoim UMYSŁEM. Żeby znaleźć tę moc na zewnątrz, najpierw powinieneś odnaleźć ją w sobie, wtedy ujrzysz tego Świętego Graala ,ale nie na zewnątrz. Każdy z nas ma ogrom nieuświadomionych i nieodkrytych przez to informacji w sobie. W takim stanie, kiedy jesteś nie wewnątrz siebie tylko na zewnątrz, wszystko co wysyłasz, również prośby i intencje, wysyłasz do tego siebie, na zewnątrz. Nie znajdujesz na zewnątrz tego czego szukasz, to jak ma ciebie znaleźć miłość, bogactwo, pełnia, zdrowie czy szczęście, kiedy te Twoje intencje błąkają się wciąż nie wiadomo gdzie, zamiast wypływać z serca i do serca wracać. Błąkają się po przestworzach, a ty dalej szukasz mówiąc…
TO NIE DZIAŁA…
A ja powiem szczerze, że działa…
Działa wszystko, działa zawsze ale tylko wtedy kiedy ty sam ruszysz doope i wdrożysz kilka kroków, które są bardzo łatwo dostępne….
Wysyłaj MIŁOŚĆ KOCHAJ i mów słowa miłości TERAZ Błogosław wszystkim Miej kontakt z naturą Medytuj w CISZY Oddychaj bo narazie tylko zipiesz Umyj swoje myśli choć raz dziennie Raz dziennie zjedz zielony posiłek Wysypiaj się Daj swojemu psu papierosa lub alkoholu… Gwarantuję, że nie weźmie, ty też nie bierz Pij czystek, zamiast znienawidzonej zielonej herbaty Jeden dzień postu na wodzie to zbawienie Pamiętaj o yodze, są różne nurty, niekoniecznie musisz się gimnastykować… wybierz Śpiew to też medytacja
cisza
Cisza to też medytacja Taniec to też medytacja Malowanie to też medytacja Czytaj dzieła mistrzów Sprzedaj lub oddaj telewizor Wyłącz swoje wewnętrzne radio i wyrzuć do niego auto-pilot Kochaj siebie bardziej niż swój samochód Wierzę w CIEBIE Kocham Cię
To już koniec a ja TERAZ DZIĘKUJĘ ZA CIEBIE … a rano być może przyjemnej lub i mniej przyjemnej lektury . Prawda, że obsługa siebie jest baaaaaaardzooooo prosta w przeciwieństwie do obsługi twojego samochodu Z miłością Tereska
Życzę pięknego dnia i dobrych wyborów 💚💚💚
Pamiętaj o tym, że być może Ty masz talenty a ja mam ATUTY…
DUET DOSKONAŁY
Z miłością Tereska 💚
Podziel się z innymi:
Więcej artykułów z bloga:
Polityka cookies
Obsługujemy pliki cookies. Jeśli uważasz, że to jest w porządku, po prostu kliknij "Akceptuj wszystko". Możesz również wybrać rodzaj plików cookie, które chcesz, klikając "Ustawienia".
Przeczytaj naszą politykę prywatności